Śladami Władysława Jagiełły

Śladami

Władysława Jagiełły

 

Latem 1409 roku wielki mistrz krzyżacki Urlich von Jungingen wypowiedział wojnę Polsce i zajął ziemię dobrzyńską. Jednocześnie komtur ostródzki Fryderyk Zollern wtargnął na ziemię mazowiecką.
W odwecie Mazowszanie spalili Działdowo, Nidzicę oraz 14 pobliskich wsi. Jednakże większych działań wojennych nie przeprowadzono i obydwie strony zawarły rozejm, który obowiązywać miał od 8 października 1409 r. do 24 czerwca 1410 r. Był to niezbędny czas, aby przygotować się do decydującego starcia. Tak więc w ciągu zimy Polacy i Krzyżacy urządzili polowania i magazynowali ogromne ilości solonego miejsca dla wojska. Również i w krzyżackim Lidzbarku przygotowywano się do wojny. Wówczas to wzmocniono mury obronne
i zamek. Lidzbark był przecież miastem przygranicznym i zapewne liczono się
z atakiem wojsk Jagiełły. Ponadto wszyscy tutejsi rycerze, podlegający komturstwu brodnickiemu, otrzymali rozkazy stawienia się w pełnym uzbrojeniu do służby wojskowej.

24 czerwca 1410 roku upłynął termin rozejmu. Już wkrótce między Lidzbarkiem a Działdowem stanęła armia wielkiego marszałka krzyżackiego Fryderyka Wallenroda. Oddziały te miały przeszkodzić w przejściu przez granicę chorągwiom litewskim księcia Witolda. 3 lipca 1410 r. zapłonęły wsie między Lidzbarkiem a Brodnicą. Krzyżacy z niecierpliwością oczekiwali nadejścia wojsk króla Władysława Jagiełły. Tymczasem władca Polski po przeprawieniu się 30 czerwca przez most pontonowy na Wiśle w Czerwińsku, wolno posuwał się w kierunku granicy. Przez dwa dni, 7 i 8 lipca, armia królewska obozowała we wsi Bądzyń nieopodal Lubowidza. W środę 9 lipca 1410 r. król Władysław Jagiełło z całym wojskiem przekroczył granicę krzyżacką gdzieś w lasach bryńskich. Po przejściu dwóch mil leśnej drogi na rozległej polanie rozwinięto 82 chorągwie wojskowe, w tym wielką chorągwie z Białym Orłem, odśpiewano pieśń „Bogurodzica” i ruszono dalej. Wkrótce oddziały księcia Witolda zdobyły opuszczony przez Krzyżaków Lidzbark. Wieczorem wojska królewskie rozbiły obóz nad Jeziorem Kiełpińskim w okolicy Chełst i Trzcina. Po krótkim odpoczynku oddziały ruszyły dalej przez Słup i Boleszyn. Mroczno, aż do Kurzętnika, gdzie zawitano rankiem 10 lipca. Doszło tu do spotkania obydwu wielkich armii, które oddzielała tylko rzeka Drwęca. Król Władysław Jagiełło nie wydał rozkazu przeprawy przez Drwęcę – na co tylko czekali Krzyżacy – lecz postanowili wycofać swe wojska tą samą drogą w kierunku Lidzbarka. Kilkadziesiąt tysięcy rycerzy polskich, litewskich, czeskich oraz posiłkujących Tatarów ruszyło w powrotną drogę. W piątek 11 lipca 1410 r. oddziały te ponownie przemaszerowały przez Lidzbark. Następnie starym gościńcem biegnącym równolegle do granicy mazowieckiej skierowano na wschód przez Cibórz, Wielki Łęck, Gródki. Wieczorem armia dotarła do Wysokiej, gdzie rozbito obóz i wypoczywano aż do niedzieli 13 lipca. Namiot królewski ustawiono na wzgórzu – do dzisiaj zwanym Królewską Górą. W tym czasie Polacy zdobyli Działdowo, Nidzicę oraz Dąbrówko.

14 lipca wczesnym rankiem wszystkie oddziały królewskie ruszyły w kierunku Stębarka i Ulnowa. W ten oto sposób we wtorek 15 lipca 1410 r. doszło do spotkania obu wielkich armii na polach Grunwaldzkich.