3:0 dla lidzbarskiego Welu

Za nami XII kolejek V Ligi grupy II. Po udanym starcie, Wel zaliczył dużą zadyszkę, zagraliśmy dziewięć kolejek bez zwycięstwa. Wel mimo porażek czy pechowych remisów z bramkami traconymi w ostatnich sekundach meczu zagrał kilka dobrych meczy, ale przytrafiły mu się również porażki w bardzo złym stylu. XI i XII kolejka to dwa zwycięstwa pod rząd i komplet punktów. Rzesza wiernych kibiców wierzy, że głęboki kryzys już za nami, że drużyna złapała swój odpowiedni rytm i do końca rundy powalczy o jak najlepsze wyniki. W XII Kolejce Wel uskrzydlony zwycięstwem wyjazdowym nad Warmią Olsztyn podejmował na swoim boisku Ewingi Zalewo. Mecz z gatunku trudnych, mecz, który trzeba było wygrać żeby nie tracić kontaktu ze środkiem tabeli. Nasi piłkarze już w 3 minucie otworzyli wynik spotkania. Jeden z pierwszych ataków na bramkę gości i w polu karnym faulowany Damian Kalisz. Rzut karny pewnie na bramkę zamienia Patryk Godziszewski i mamy 1:0. W 34 minucie bardzo mocny strzał na bramkę oddaje Janusz Godziszewski. Bramkarz gości nie utrzymał piłki i „wypluł ją” przed siebie. Z prezentu skwapliwie skorzystał Damian Kalisz, który podwyższył wynik na 2:0.W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił. Swoje dwie kapitalne okazje miał Mateusz Grus, których niestety nie udało się wykorzystać. Jest to jednak sygnał, że nasz filigranowy pomocnik wraca do swojej dobrej dyspozycji. Swoją setkę miał również Damian Kalisz, którego strzał o centymetry minął słupek bramki. W 84 minucie kapitalna akcja Sławka Łożyńskiego, który pociągnął z piłką w pole karne, ograł dwójkę obrońców i wyłożył piłkę na 5 metr Jakubowi Strungowskiemu, któremu pozostało tylko skierować piłkę do pustej bramki na 3:0. Takim wynikiem zakończył się sobotni mecz w Lidzbarku.